Książka kontroli

W każdej firmie  - najlepiej na recepcji, portierni jeśli takowe przybytki znajdują się w firmie – musi być książka kontroli. Wynika to z przepisów ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej.

Stosownie do treści art. 81 ust. 1 tej ustawy, przedsiębiorca jest obowiązany prowadzić i przechowywać w swojej siedzibie książkę kontroli oraz upoważnienia i protokoły kontroli.

Książka kontroli, która może mieć formę zbioru dokumentów, służy przedsiębiorcy do dokumentowania liczby i czasu trwania kontroli jego działalności.

Zgodnie z tą ustawą, książka kontroli może być prowadzona także w formie elektronicznej. Przedsiębiorca, który prowadzi książkę kontroli w formie elektronicznej, dokonuje wpisów oraz aktualizacji danych zawartych w książce kontroli.

Domniemywa się przy tym, że dane zawarte w książce kontroli prowadzonej w formie elektronicznej znajdują potwierdzenie w dokumentach przechowywanych przez przedsiębiorcę.

Nie natknąłem się nigdzie na sankcje za brak takowej książki ani w internecie…ani w swojej dotychczasowej praktyce…no bo w końcu to książka jest dla przedsiębiorcy a nie dla inspekcji [tak sobie to tłumaczę]

Parę lat temu nasz ustawodawca zlikwidował, jak mi się wydawało, ostatnią, odrębną od „standardowej”, książkę kontroli sanitarnej – jednakże wciąż w Prawie Farmaceutycznym przewidziana jest osobna książka na potrzeby kontroli WIF [Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny], której wzór w rozporządzeniu opracował dla nas Min. Zdrowia – przeglądając uważnie ustawę natrafiłem na ten  passus ….

Powstaje pytanie z którym pozostawię Cię bez odpowiedzi…co gdy jesteś detalistą posiadającym na półce leki OTC [te bez recepty]? – czy powinieneś mieć 2 książki kontroli – dla WIF i tę ogólną…?

 

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: